A co jeśli Odbiorca nie zapłaci?

zegarTo pytanie pada dość często w rozmowach z potencjalnymi klientami i zazwyczaj zadawane jest przez naszego rozmówcę z pewną dozą niepewności. Przecież nigdy nie wiadomo, czego można się po nas spodziewać. Klienci obawiają się, że kiedy nadejdzie termin płatności faktur przez nich wystawionych, a Odbiorca nie dokona wpłaty na konto Faktora, to wówczas AOW z marszu wypowie im umowę faktoringu i nie czekając na rozwój sytuacji, naśle na nich całą armię komorników. Spokojnie… Nie tak szybko… Mamy kilka innych propozycji.

Po pierwsze, wydłużamy termin płatności Odbiorcy w porozumieniu z Faktorantem. Z reguły dzieję się tak w sytuacji kiedy naszemu klientowi zależy na niezachwianej współpracy ze swoim kontrahentem i jednocześnie nie istnieją przesłanki, jakoby nie najlepiej działo się w firmie płatnika, a ponadto Odbiorca nie ucieka przed kontaktem z nami, ustalając dodatkowy termin spłaty, którego dotrzymuje. Ważne jest, iż Faktorant musi być świadomy, że do momentu spłaty faktury przez Odbiorcę naliczana jest prowizja zmienna (odsetki za każdy dzień finansowania). Poniesiony przez niego koszt dodatkowego czasu, jaki zyskuje Odbiorca na zapłatę faktury, możemy wynagrodzić mu poprzez wystawienie Odbiorcy noty odsetkowej za opóźnienie w płatności i przekazanie otrzymanych środków na drodze cesji zwrotnej. Klient musi sam zdecydować, czy z tego rozwiązania skorzysta, czy też nie, ponieważ, jak to mówią, kij ma zawsze dwa końce. Jednocześnie chcę nadmienić, że jeżeli mamy do czynienia z niewielkimi opóźnieniami, to z reguły nie ma przeszkód abyśmy w dostępnym limicie finansowania przyjmowali kolejne faktury i dokonywali z nich wypłat Faktorantowi.

Po drugie, windykujemy Odbiorcę. Czasem wydłużenie terminu spłaty nic nie daje, a płatnik nie dąży do ugodowego rozwiązania sprawy. Wówczas, po uprzednim wezwaniu do zapłaty, zmuszeni jesteśmy skierować sprawę na drogę sądową. Z racji tego że zawsze stosujemy odpowiednio sformułowany dokument zawiadamiający o cesji, który jest podpisywany przez Odbiorcę i na podstawie którego dokonujemy płatności do Faktoranta, to nie mamy większego problemu z uzyskaniem nakazu zapłaty przeciwko niesolidnemu płatnikowi. Jeśli pomimo wyroku nadal nie płaci, wówczas pozostaje nam tylko udać się do komornika. Dodam, iż na każdym etapie windykacji możliwe jest zawarcie z nami ugody.

Po trzecie, zwracamy się o zwrot wypłaconych środków do Faktoranta. Czasem okazuje się, że rozliczenie zaległości z Odbiorcą staje się niemożliwe (np. z powodu upadłości) i wówczas to nasz klient jest zobligowany umową do oddania nam wypłaconych środków wraz z należną prowizją faktoringową. Jeśli tego nie uczyni w uzgodnionym terminie, to niestety musimy rozpocząć proces windykacyjny. Jednak często zdarza się, że Faktorant sam proponuje nam spłatę zanim przystąpimy do egzekwowania należności z majątku Odbiorcy. Robi to najczęściej z obawy przed utratą swojego kontrahenta. Oczywiście nie chodzi o to, że musi z marszu oddać nam całą wypłaconą kwotę powiększoną o należne prowizje. Może rozłożyć spłatę swojego zobowiązania w czasie i dokonywać systematycznych wpłat. Ponadto istnieje możliwość, iż w ramach rozliczenia przekaże nam fakturę na zaakceptowany przez nas podmiot, z której to środki zostaną przeksięgowane na spłatę wymagalnych wierzytelności.

Reasumując, Klienci naszej firmy nie mogą uwolnić się od odpowiedzialności za wypłacalności Odbiorcy, ale z drugiej strony nie powinni się obawiać, że to oni w pierwszej kolejności będą odpowiadać za brak zapłaty faktury w terminie. Po to dokonujemy wnikliwej analizy Odbiorcy aby wyeliminować pojawianie się „złych” faktur i nie finansować transakcji z góry skazanych na niepowodzenie.

Agata Sosnowska-Jarząbek