A co z finansowaniem faktur na sieci handlowe?

marketWiele firm, które się do nas zgłaszają, współpracuje z sieciami handlowymi. Albo z kolei ich Odbiorcy sprzedają do sieci. Dla AOW jest to teoretycznie dobry płatnik który uzyskuje wysokie limity. Jesteśmy jak najbardziej otwarci na taką współpracę, jednak jest jeden zasadniczy problem. Sieci handlowe nie chcą w żaden sposób potwierdzać faktur firmie faktoringowej. Dodatkowo żądają umożliwienia im dokonywanie wszelkich potrąceń przed zapłatą faktur. Tak więc finansowania obrotu danego Klienta z marketem wiąże się z pewnego rodzaju loterią – nigdy nie wiesz ile na koniec miesiąca Ci zapłacą. Poniżej przykład jak niestandardowe podejście AOW przy rozliczaniu płatności pomogło kilku firmom z jednego łańcucha dostaw zachować płynność, aż na koniec doszło do finalnego Odbiorcy handlującego z sieciami handlowymi…

Firma z branży tekstylnej zgłosiła się do AOW z zapytaniem o możliwość objęcia swoich faktur wystawianych na hurtownie i producentów pościeli. Analiza wykazała, iż jesteśmy w stanie przyznać limity na wszystkie zgłoszone firmy i rozpocząć finansowanie faktur. Ciągły wzrost obrotów, bardzo miły kontakt i z faktorantem i z odbiorcami, bezproblemowe podpisanie dokumentów, terminowe płatności – oby ze wszystkimi kontrahentami współpraca przebiegała tak jak tutaj. Ale to co piękne szybko się kończy…

Drastyczny wzrost cen bawełny w 2011 roku spowodował spadek liczby zamówień. Coraz większa liczba odbiorców zaczęła popadać w problemy finansowe i przestała terminowo regulować swoje zobowiązania. Ostatecznie prawie wszystkie faktury zostały spłacone. Pozostał jeden kontrahent, który nie był w stanie rozliczyć się z nami gotówkowo. W takiej sytuacji AOW zawsze szuka niestandardowych rozwiązań umożliwiających spłatę zadłużenia. Aby ułatwić rozliczenie podpisaliśmy więc z nim umowę faktoringową. Określony procent z każdej płatności za finansowane faktury potrącany był na rozliczenie jego zaległości. Dzięki temu nie było sztywnych rat a tempo spłaty uzależnione było od wartości sprzedaży w danym miesiącu. Dodatkowo kontrahent miał zapewnione bieżące finansowanie swojej działalności. Trochę trwało rozliczanie zaległości, jednak się udało. Współpraca całkiem fajna, odbiorca płacił terminowo, jednak po raz kolejny do czasu…

Ale dlaczego? Nasz faktorant poprzez pośrednika – naszego odbiorcę dostarczał swoje wyroby do przeróżnych sieci handlowych, mniejszych i większych. Wiadomo jak to jest z sieciami. Mają ustalone swoje sztywne procedury, z góry narzucone terminy płatności oraz politykę regulowania swoich zobowiązań przykładowo raz w miesiącu w pierwszą środę miesiąca i żaden inny dzień. I tak, u nas faktorant finansuje faktury przez 90 dni, a jego odbiorca przy takim samym terminie płatności czeka na zapłatę od sieci nawet 120 dni. Powstają zatory płatnicze coraz dłuższe i coraz większe kwotowo.

Rozwiązaniem byłoby podpisanie umowy i finansowanie faktur pośrednika dostarczającego bezpośrednio do sieci. Jednak sieci zgody na faktoring nie wyrażają. Spowodowane jest to między innymi przeróżnymi opłatami, jakie sieci naliczają swoim dostawcom. Opłaty te następnie rozliczają sobie poprzez kompensaty, co sprawia że niektóre faktury nie są regulowane w ogóle. Powstają też spore opóźnienia w płatnościach ponieważ sieci nie spieszą się z weryfikacją faktur, często żądają dodatkowych dokumentów do Klienta a na czas ich dostarczenia wstrzymują płatności nadając sobie nowe terminy od daty ich dostarczenia. Jeżeli towar sprzedaje się wolniej niż zakładano szukają też możliwości zwrotu pod różnymi pretekstami, nawet jeżeli umowa wprost takiej sytuacji nie przewiduje. Wiadomo, iż w przypadku faktoringu nie ma możliwości dokonywania potrąceń, wystawiania faktur korygujących itp. oraz to, iż faktor nie pozwala sobie na zaległości w płatnościach. Mały przedsiębiorca, któremu ciężko podpisać umowy/kontrakty na duże dostawy woli poczekać na zapłatę nawet pół roku niż „obrazić” dużego odbiorcę i zmniejszyć obroty.

Sieci wykorzystują swoją uprzywilejowaną silną pozycję, w stosunku do współpracującymi z nimi drobnymi przedsiębiorcami, wymuszając na nich przyjmowanie wszelkich wygodnych dla siebie rozwiązań. Mają też świadomość że jeżeli kontrahent nie wytrzyma takiej współpracy i upadnie, to na jego miejsce pojawią się nowi. Tym samym uniemożliwiają jednak rozwój mniejszym kooperantom chociażby poprzez faktoring.

Anna Bajerlajn