Wiesz, że nie zapłacisz w terminie? Najgorszym rozwiązaniem jest brak kontaktu…

kalendarzSkuteczna komunikacja zdecydowanie ułatwia życie nie tylko wewnątrz firmy, ale również w kontaktach biznesowych z kontrahentami. Niestety zbyt często okazuje się, że ta dobra komunikacja ustaje zaraz po upływie terminu płatności faktury.  A szkoda, bo przecież wcale tak nie musi być…

Termin spłaty zadłużenia mija a my nie mamy pieniędzy, dzwonimy więc do dłużnika i napotykamy na przeszkodę w postaci braku możliwości skontaktowania się z nim. Ponieważ zawsze staramy się mieć dobre relacje z klientami cierpliwie czekamy jakiś czas na kontakt z ich strony, ale tego kontaktu brak. Okazuje się wtedy, że na naszych dłużników spadają same najgorsze rzeczy: permanentny brak zasięgu, zaginione telefony, wypadki i inne nieszczęścia, które powinny wzbudzić w nas litość albo zrozumienie, ale najczęściej wzbudzają tylko niechęć. Wynika to z dużej częstotliwości występowania takich zjawisk w określonych sytuacjach – najczęściej po terminie płatności faktury.

Brak kontaktu powoduje irytację i negatywne nastawienie, którego później ciężko jest się pozbyć. Niestety nie zawsze jest to tylko chwilowe, czasami zostaje do końca współpracy. Jeśli kłopotliwa sytuacja związana z brakiem terminowej zapłaty nadmiernie się przedłuża, nie mamy wyjścia i musimy sprawę skierować na drogę postępowania sądowego. Rodzi to tylko dodatkowe koszty natomiast na pewno nie powoduje, że problem rozwiąże się sam.

Działamy od ponad 20 lat na rynku i mamy świadomość tego, że nie wszyscy płacą zgodnie z terminami płatności. W każdej, nawet najlepszej firmie, coś takiego jak opóźnienia w zapłacie mogą się pojawić. Jeżeli jednak zostaniemy poinformowani wcześniej że opóźnienie nastąpi oraz poznamy jego powód, możemy wspólnie ustalić na jakich warunkach przeterminowane zadłużenie będzie spłacane. Bez niepotrzebnych nerwów, ściemniania i udawania że problemu nie ma. Najważniejsze jest to, żeby mieć świadomość, że niezmiernie rzadko zdarzają się sytuacje z których nie ma wyjścia. Jeśli widzimy, że mimo zaistniałych komplikacji druga strona wykazuje chęć kontaktu i stara się walczyć z problemem, a nie z nami, to jesteśmy otwarci na różne rozwiązania satysfakcjonujące wszystkie strony.

Rozumiemy obawy i potrzeby naszych klientów/odbiorców, ale liczymy na dobrą współpracę i możliwość kontaktu również w sytuacjach kryzysowych. Nie chcemy natychmiast po terminie płatności i braku zapłaty kierować sprawy do egzekucji sądowo-komorniczej. Jeśli z dłużnikiem szybko możemy dojść do porozumienia w sprawie rozliczenia przeterminowań, to nie zakłóci to wcale naszej współpracy na przyszłość. A mamy szeroki wachlarz rozwiązań pomagających dłużnikom wyjść na prostą bez uszczerbku dla ich kondycji czy wizerunku, należą do nich między innymi zwyczajne wydłużenie terminu płatności, rozłożenie zaległości na raty dogodne dla dłużnika i akceptowalne dla nas, (również dosyć mocno rozłożone w czasie w zamian za ustanowienie zabezpieczenia takiego jak hipoteka, poręczenie itp.), rozliczanie się fakturami wystawionymi na inne podmioty czy wariacje wszystkich wymienionych sposobów. Najważniejsza dla nas jest wola i chęć rozwiązywania problemów, a nie chowanie głowy w piasek.

Aleksandra Szczecińska